Prezydent Rosji i USA założyli się, czyjego państwa osiągnięcia są lepsze...
Przyjechał Jelcyn do Ameryki. Znaleźli się w małym pokoiku, na środku którego
był malutki stoliczek z guziczkiem. Po zachęceniu zbliżył się Jelcyn do
stoliczka, nacisnął guziczek, a tu wielki huk, bum, cos błysnęło i rozleciał się
jego samochód. Clinton z triumfująca mina spojrzał na zdziwienie przeciwnika.
Następnie Clinton udał się do Rosji, i tak podobnie jak poprzednio znaleźli się
w małym pokoiku, na środku którego był malutki stoliczek z guziczkiem. Po
zachęceniu zbliżył się Clinton do stoliczka, nacisnął guziczek, a tu nic...
Następnie z ironicznym uśmiechem powiedział:
Clinton - Eeee, to u nas w Ameryce to wszystko działa!
Jelcyn - Ameryki niet.